Wschód słońca w Dolomitach

Gdyby nie Couchsurfing, nie wspięłabym się na zaśnieżony, włoski szczyt. Nie zjadłabym prawdziwej lasagne. I nie przeżyłabym przygody, którą będę wspominać do końca życia.

Na wycieczkę w Dolomity miałyśmy tylko 2 dni. Niestety, nie przewidziałyśmy, że poza sezonem (w kwietniu) na szlak się nie dostaniemy. Żadnych autobusów, a piechotą za daleko. Pierwszy dzień spędzamy więc na włóczędze po – swoją drogą uroczym – Belluno. I po wsi o tajemniczej nazwie Sois. Nie idźcie tam :D.

DSC09567
Belluno – miasteczko w cieniu gór. fot.dmn.

Wieczorem jedziemy pociągiem do Longarone, gdzie czeka na nas Alex, znaleziony na stronie couchsurfing.com (o tym pisałam tutaj). Człowiek absolutnie niesamowity. Podróżnik. Wolontariusz. Włoch o wielkim sercu. Prowadzi nas do rodzinnego domu, opowiadając po drodze historię swojego miasta, które w 1963 r., w wyniku katastrofy zapory wodnej, zostało zrównane z ziemią. Mama Alexa czeka na nas z włoską kolacją. To najlepsza lasagne jaką jadłyśmy! Po posiłku zasypiamy przy… kominku. Dobrze jest. Nawet bardzo dobrze!

Rano Alex pakuje nas do samochodu i wiezie coraz wyżej i wyżej… Wysiadamy. Jest pusto, cicho i pięknie. Najpiękniej. Wspinamy się razem na szczyt Monte Rite. Nieprzyzwyczajone do takich widoków zatrzymujemy się po drodze tysiąc razy, by robić zdjęcia. Nasz przewodnik jest zaskakująco cierpliwy :).

20150419_090842
Trzy muszkieterki i D’Artagnan. fot.dmn.
DSC09600
Dolomity, tuż po wschodzie słońca. fot.dmn.
DSC09616
fot. dmn.

Jest śmiesznie. Wspinamy się po niemal pionowych, skalnych ścianach.

20150419_081717
Chwila nieuwagi i… jesteś na dole! fot.ks.
DSC09651
fot. dmn.
DSC09647
fot.dmn.

Na szczycie jemy wspólne śniadanie. Są polskie kabanosy, bułki i włoski ser. Najlepiej!

20150419_092954
Szczyt zdobyty! fot.dmn.
DSC09662.JPG
Niczego więcej nie potrzeba. fot. ks.

Wracamy z wielkim niedosytem. I obiecujemy sobie, że jeszcze tam wrócimy.

Advertisements

2 thoughts on “Wschód słońca w Dolomitach

  1. Cudne wspomnienia! 🙂 łezka w oku aż się zakręciła 😉
    – wyprawa do Sois – tylko my zrozumiemy urok tego miejsca xD
    – wyprawa z takimi niesamowitymi ludźmi – bezcenne 🙂
    – smak kabanosów w Dolomitach – bezcenne 🙂
    Grazie mille! :***

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s