Francjo – do zobaczenia!

Nim ostatecznie pożegnałam się z Francją, zdążyłam jeszcze zobaczyć świetną wystawę fotografii, przeżyć najdziwniejszą przygodę autostopową, wpaść na Polaków w cukierni, pospacerować po Montpellier, pochłonąć naleśnika z dżemem morelowym,  no i oczywiście magdalenki. 

Montpellier jest uroczym miastem, ale… widziałam ładniejsze :). Zwiedzanie rozpoczęłyśmy od wystawy “La vie en Kodak”, która składała się ze zdjęć reklamujących produkty Kodak w latach 1950 -1970.

DSC09937.JPG
Wystawa “Life in Kodak”, Montpellier 2015, fot.dmn.

A potem po prostu spacerowałyśmy po mieście…

DSC09940.JPG
Centrum Montpellier, fot. dmn.
DSC09944.JPG
fot.dmn.
DSC09957.JPG
fot.dmn.
DSC09958.JPG
fot.dmn.
DSC09960.JPG
fot.dmn.
DSC09973.JPG
fot.dmn.
DSC09976.JPG
Człowiek-orkiestra, fot.dmn.
DSC09968.JPG
fot.dmn.
DSC09965.JPG
Ogród botaniczny, fot.dmn.
DSC09932
fot.dmn.

Następnego dnia wstajemy o 5.15. Leje deszcz. Bierzemy kanapki i ruszamy w drogę powrotną.

20150426_071545_3.jpg
fot.ab.

Po 2 godzinach stania jesteśmy przemoknięte w 100 procentach. Nagle zatrzymuje się kilku młodych chłopaków. Mówią, że mogą nas podwieźć dosłownie kawałeczek. Wsiadamy i … zatrzymujemy się po 30 sekundach jazdy. To by było na tyle. Zdezorientowane dziękujemy za podwózkę i… wracamy na “stare” miejsce, by czekać dalej.

Wzdycham do św. Antoniego z prośbą o znalezienie kierowcy i wtedy… zatrzymuje się Hindus (?). Pokazuje nam na mapie dokąd jedzie. I znów bariera językowa… Słuchamy muzyki z Indii, a potem z “Misji”. Kierowca wysadza nas po 200 km, przy bramkach na autostradzie. Po minucie zatrzymuje się starsze małżeństwo, z którym – przy miłej rozmowie – docieramy do Nicei.

20150426_141643.jpg
Nicea, fot. dmn.
20150426_141636.jpg
Nicea, fot.dmn.

Niestety – nie mamy czasu na jej zwiedzanie. Szybko wsiadamy do blablacara i pędzimy do Mediolanu. Tam odwiedzamy katedrę…

20150426_184035.jpg
Katedra w Mediolanie, fot.dmn.

i wsiadamy do kolejnego blablacara, który wiezie nas do Padwy.

Szalona i bardzo intensywna podróż. Tydzień w 3 krajach za 105 euro. Da się!

Advertisements

3 thoughts on “Francjo – do zobaczenia!

    1. Do Francji ciągnie mnie bardzo! W “najbliższych” planach mam Reims i Paryż 🙂 A może potem przyjdzie czas na Niceę! 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s