Spacer po Rzymie

W tym ciężkim sesyjno-zimowo-pracowitym czasie zapraszam Cię na chwilę wytchnienia 🙂 

Lubię wracać do włoskiej stolicy. Za każdym razem odkrywam w niej coś innego. Pierwszy raz pojechałam tam gdy miałam 11 lat. Moja babcia przed wyjazdem dała mi mały notes i poleciła, bym zapisywała to, co chcę zapamiętać. To był dobry pomysł! Kiedy otwieram go po ponad dziesięciu latach, wybucham śmiechem. Wiecie co zrobiło wówczas na mnie największe wrażenie? Ciała świętych i papieży w szklanych trumnach. (To we Włoszech zupełnie naturalne). Pamiętam jeszcze, jak trzymałam na Placu św. Piotra polską flagę. Na wędce.

Z biegiem czasu zaczęłam dostrzegać więcej :). Zapraszam Cię na włoski spacer. Zdjęcia zrobiłam podczas trzech wypraw do tej stolicy, na przestrzeni lat 2012-2015.

DSC00535
fot.dmn.
DSC00628
Fontanna di Trevi nocą, fot.dmn.
DSC00680
fot.dmn.
DSC00686.JPG
fot.dmn.
DSC00818
Sylwester 2012/2013, fot.dmn.
DSC00518.JPG
Podeszłam do właściciela straganu z pytaniem, czy mówi po polsku. Odpowiedział tylko: koko koko euro spoko :D, fot.dmn.
DSC00544.JPG
fot.dmn.
DSC00643
Colosseum nocą, fot.dmn.
DSC00886
Colosseum o 6 rano, fot.ks.
DSC00902.JPG
Colsseum w środku dnia:), fot.dmn.
DSC00954
Bazylika św. Piotra, fot.dmn.
DSC00728.JPG
Bazylika św. Piotra, fot. dmn.
DSC01343.JPG
Grób Jana Pawła II – wtedy jeszcze błogosławionego, fot.dmn.
DSC00725.JPG
Spotkanie z Benedyktem XVI, fot.dmn.
DSC01598 - Kopia.JPG
Spotkanie z Franciszkiem, fot.dmn.
DSC01342.JPG
Pieta, fot.dmn.
DSC00916.JPG
Forum Romanum, fot.dmn.
DSC00892
fot.dmn.
DSC00936.JPG
Ślub przyłapany na wzgórzu Awentyn, fot.dmn.
DSC00945.JPG
Tybr nocą, fot.dmn.

A Was co najbardziej urzeka w tym mieście? 🙂

 

Advertisements

5 thoughts on “Spacer po Rzymie

  1. Klimat, wąskie urokliwe uliczki w których można się zakochać, spacerujące po nich koty, architektura, właściciele niezliczonej ilości kawiarni, trattorii, restauracji zapraszający do siebie, kierowcy jeżdżący jak chcą i gdzie chcą – wbrew wszelkiej logice. Nawet imigranci mają już tam swój urok, kiedy w słoneczny dzień wyrastają spod ziemi oferując okulary, a gdy zacznie padać znowu wyrastają z pelerynami i parasolami (które z każdą kolejną godziną deszczu robią się coraz tańsze). I nie mogę pojąć jak oni to robią, że w sekundę zapadają się pod ziemię razem z dobytkiem, gdy nadciągają carabinieri 🙂

    Like

    1. Haha, to prawda! 🙂 Widziałam taką akcję na żywo w parku. Na widok munduru każdy ze sprzedawców złapał za 4 rogi koca, na którym rozłożony był dobytek, wziął zawiniątko na plecy i biegiem! Nim carabinieri zdążyli dobiec, nie było po nich śladu!

      Like

  2. Co mnie urzeka? Chyba wszystko 😀 Choć początkowo była to trudna miłość.
    Rzym to espresso za 0,5 euro w barze obok domu, i crostaty zajadane razem z Anną podczas piątkowych spacerów. Rzym to przepyszne kanapki gwardzistów pałaszowane z Marysią w środku nocy na Placu Św. Piotra. Rzym to zachody słońca oglądane z Awentynu (bo kiedy jest smutno ogląda się zachody słońca). To samotne, niedzielne spacery w deszczu po Trastevere. To lody kupowane tuż przy Watykanie na śniadanie, obiad i kolację. To drzemki w parku Villa Borghese gdy bardzo chciałam się uczyć, ale było za gorąco. To metro linii B, uscita lato destra. To pocztówki pisane zawsze przy Piazza Navona. Rzym to panowie Włosi sączący lampkę wina i dyskutujący namiętnie przy aperitivo. To “ciao, bella” u pana w warzywniaku pod domem. To pół roku wspomnień o życiu jak marzenie.
    🙂

    Like

      1. A to już zależy z czym Suor Miriam im zrobi 😉
        Jeśli dobrze pamiętam to tamte były z megagrubym kawałkiem szynki i musztardą ❤

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s