Ahoj! czyli 2 dni w Pradze – cz.2.

Dawno, dawno temu, w małych domku przy Złotej Uliczce mieszała wróżka – Matylda Průšová. Ubierała się na czarno, a jej kapelusz zdobiły – niemodne już – strusie pióra. Przez wiele lat czekała, aż jej syn wróci z wojny. Co wieczór nakrywała dla niego stół i ścieliła łóżko. Niestety – nie doczekała jego powrotu. Została aresztowana przez Gestapo i zamordowana.  

Takie historie skrywają w swoich zakamarkach praskie Hradczany.

DSC_1211
Malutka kuchnia Matyldy Prusovej przy Złotej Uliczce, fot.dmn.
DSC_1197
Złota Uliczka, fot.dmn.

Oprócz domku Matyldy Průšovej przy Złotej Uliczce zobaczyć można m.in. mieszkanie złotnika, a nawet… kino!

DSC_1216
Kino przy Złotej Uliczce, fot.dmn.

Kilka kroków dalej znajduje się Zamek Praski i katedra św. Wita z pięknymi witrażami.

DSC_1187
Katedra św. Wita w Hradczanach, fot.dmn.
DSC_1192
Katedra św. Wita w Hradczanach. Budowano ją ponad 600 lat! fot.dmn.

Za bilet wstępu do katedry, zamku, kościoła św. Jerzego i na Złotą Uliczkę płacę 125 koron.

Tego dnia odwiedzam także tańczący dom,

DSC_1031.JPG
Tańczący dom, fot.dmn.

zamglony most Legii,

DSC_1044.JPG
most Legii, fot.dmn.

i pomnik ofiar komunizmu. Jak dla mnie – niezwykle wymowny. Krok po kroku zniewolony systemem człowiek ulega zniszczeniu. Zostają z niego tylko strzępy…

DSC_1058_Fotor

Maszeruję też na Plac Wacława,

DSC_1085.JPG
Plac Wacława, fot.dmn.
DSC_1090.JPG
Widok na Pragę z Placu Wacława, fot.dmn.

i do Lucerny, czyli niezwykłego pasażu ukrytego w budynku. Są tu małe sklepiki, restauracje, kwiaciarnie, a nawet kino. Podobno Lucerna najpiękniej wygląda po północy, ale to sprawdzę następnym razem.

DSC_1098
Kino Lucerna, fot.dmn.
DSC_1105.JPG
Lucerna, fot.dmn.
DSC_1103
Pomnik Wacława na… martwym koniu, czyli parodia słynnego pomnika z Placu Wacława. Lucerna, fot. dmn.

Znów zaglądam na most Karola i podryguję razem z zespołem jazzowym…

DSC_1119.JPG

i kieliszkowym ;).

DSC_1227.JPG

Podejmuję też próbę interpretacji “Babies”, które znajdują się na tzw. Kampie…

DSC_1124.JPG
“Babies” Davida Cernego, czyli artysty od “Creepy babies” z wieży telewizyjnej, Wacława na martwym koniu i “Sikających”, fot.dmn.

po raz kolejny podziwiam Wełtawę,

DSC_1134_Fotor
Wełtawa i głodna mewa, widok z Kampy, fot.dmn.

i ścianę Johna Lennona.

DSC_1142_Fotor.jpg
Lennow Wall, fot.dmn.

W końcu próbuję też różnych smakołyków. Jak wakacje, to wakacje! 🙂

DSC_1224.JPG

DSC_1158

Moja wycieczka dobiega końca. Maszeruję w stronę dworca.

DSC_1231.JPG
Synagoga. Oczywiście zamknięta, fot.dmn.

Praga żegna mnie razem z Krecikiem.

DSC_0889_Fotor.jpg

Wsiadam do pociągu RegioJet. Szkoda, że nie mamy takich w Polsce. Przemiła pani wręcza mi butelkę wody, a po chwili przynosi kilka gazet do wyboru + herbatę z miętą i miodem. W Ostrawie przesiadam się na bus, który wiezie mnie do Krakowa.

Zabrakło mi czasu na flanowanie. Nie zdążyłam powłóczyć się po małych sklepach z pamiątkami, nie spróbowałam knedliczków, ani nie wypiłam kawy w Cafe Louvre, gdzie przesiadywali Kafka i Einstein. Ale to dobrze – mam po co wracać.

Ahoj!

 

 

Advertisements

2 thoughts on “Ahoj! czyli 2 dni w Pradze – cz.2.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s