niebo na ziemi

Dobrzy ludzie ściągają niebo na ziemię. Tam, gdzie ich spotykasz, jest przedsionek raju. 

– Anioły istnieją – myślę sobie, popijając kolejną kawę w kolejnym dniu rozplanowanym między biblioteką a biblioteką. Nawet tu na nie wpadam, zajęta swoim: nie.zdążę.nie.wyrobię.się.nie.dam.rady. Spoglądają ciepło, uśmiechnięte od czubka głowy, aż po pięty. Albo pokrzepiająco smutne, kiedy ty jesteś smutny. Widzą, co trzeba i nie potrzebują widzieć więcej. Skąd się biorą?

***

Kraków. W jednej z tanich jadłodajni, która od świtu do świtu trzęsie się od studenckich rozmów, pracuje pani Danusia. Pani Danusia, która każdego wita wdzięcznym: “dzień dobry, słoneczko”, a schabowego podaje razem z: “smacznego, serduszko”. Na ucho zdradza (mrugając okiem), że seler jest wcześniej posypany cukrem i kwaskiem cytrynowym – dlatego smakuje tak genialnie. Nie ma idealnej figury, starannego makijażu, ani dobrze dobranej sukienki, a jednak uważam ją za jedną z najpiękniejszych kobiet, jakie spotkałam. Więc w przypływie zachwytu, przynoszę jej kwiatki polne. I po niezdarnym: “bo pani jest taka miła”, już tonę w ciepłych ramionach. A potem otrzymuję najpiękniejszy uśmiech, jaki tylko występuje na tej ziemi.

***

Włochy. Wydział Literatury. Nie dość, że docieram na zajęcia z 2-tygodniowym opóźnieniem, to jeszcze nie mam pojęcia, gdzie one są, ani z kim. I nagle spotykam Caterinę. Włoszkę, która odtąd, zupełnie nagle, będzie się pojawiać w różnych miejscach miasta i ratować mnie z opresji niezaradności i pogubienia. Tak po prostu. A na dodatek otworzy mi drzwi do swojego domu i zaprosi, bym stała się częścią jej rodziny. Odtąd zwierzam się i słucham zwierzeń na długich spacerach. Chadzam na kolacje z najlepszą na świecie oliwą z oliwek. Szczęście popijam prawdziwym espresso. A na ostateczne pożegnanie, po 10 miesiącach, przyjmuję zakłopotana… czerwoną suknię do ziemi.

autumn-972717_960_720

***

Węgry. Pierwszy dzień wyprawy, a ja zatrułam się jak nigdy w życiu. Sama nie mogę zwiedzać. Utrudniam życie wszystkim dookoła. Bo “dziś święto, apteki zamknięte”. Jak zwykle nie zdążyłam wyrobić karty EKUZ, więc o lekarzu nie ma mowy. Po 6 godzinach docieram do hostelowego łóżka i dogorywam. A wtedy dwie osoby zamieniają się w agentów do zadań specjalnych.  Jedna z nich ma – na drugim końcu miasta – Smectę. Jest 21.00. Za oknem szaleje burza. A oni – przemoczeni do suchej nitki – wsiadają do metra tylko po to, by w połowie drogi przekazać sobie z rąk do rąk paczkę z lekiem, który uratuje moje wakacje.

***

Każdy couchsurfing, każdy autostop, każde zagubienie się, każda rozmowa w pociągu, każdy bukiet konwalii, każdy uśmiech w sklepie, każda rozmowa o chorobach w kolejce do lekarza, każde przytrzymanie drzwi, każde zrobienie komuś kanapki z serem i pomidorem, każde “dasz radę” to samo dobro.

***

W takich sytuacjach rozsypuję się na kawałki. Dlaczego? Bo sama często tak nie umiem. Wstydzę się podejść do kogoś, kto rozgląda się z mapą. Myślę sobie: mapę ma, to sobie poradzi. Jasne.

***

Niedawno podszedł do mnie na ulicy pan Kazik. Poprosił, bym kupiła mu obiad. Poszliśmy na stołówkę. Zamówiłam mu schabowego z ziemniakami i zestawem surówek. Zapłaciłam, ale… nie starczyło mi odwagi, by usiąść i zjeść razem z nim, choć byłam głodna. Ani też… by uścisnąć mu tę umorusaną rękę, choć ją wyciągnął. Co on na to? Pan Kazik obiecał, że jak już wyjdzie na prostą, to mnie znajdzie i odwdzięczy się po stokroć.

Powiedzcie mi: jak to się robi? Jak się robi dobro?

Jan XXIII, zwany papieżem dobroci, obiecywał sobie każdego ranka: “Tylko dziś zrobię coś dobrego i nikomu o tym nie powiem”. Dobry patent na początek.

Advertisements

5 thoughts on “niebo na ziemi

  1. wzruszylam się! 🙂
    i Twoja dobroć z Włoch pamiętam 😉 za ciepły obiad otwarte okno i niezapomnianą włoska przygodę 😉

    Like

  2. Wiesz, że to było dokładnie 11 miesięcy temu? Chciałabym moc przeżyć to jeszcze raz! Może wrócimy i poszukamy jeszcze Twoich dokumentów? 😀

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s